sobota, 1 lutego 2003

luty 2003 - z archiwum



strona główna


2003-02-02 19:35:51
AAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!
Jutro egzamin z mamty!!!!! Kto to wymyślił?!?!?!?!?!?!?!?!? Blondynka i matemtyka?????? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! 3majcie kciuki!!! Aaaaaaaaaaaa!
skomentuj (3)


2003-02-03 18:36:35
* * *
Kiedy dzień jest zły, a noc dłuży się, kiedy żadna myśl już nie cieszy cie, weź głęboki wdech, zacznij wszystko jeszcze raz...

Życie dziwne jest, słodko gorzki ma smak, burzy w żyłach krew, cierpliwości uczy nas...

Więc gdy sypie się twój genialny plan, gdy nie starcza sił na sto ważnych spraw, nago w słońcu stań, zacznij wszytsko jeszcze raz....


No tak - i po matmie. chyba mocno trzymaliscie te kciuki bo posszło nienajgorzej :) Jutro wyniki i...taaak, kolejny egzamin i potem jeszcze we czwartek. No i też trzymajcie kciuki :))) PAPAPA

PS. Prawda, że śliczny ten tekścik powyżej??? :)
skomentuj (0)

2003-02-04 16:27:18
No i nie jest tak różowo...
...jak miało być. Egzamin z matmy oblany i merketing poszedł źle. No ale są jeszcze poprawki, mam nadzieję, ze jakoś to przejdę. W każdym razie zrobiłam sobie tydzień więcej nauki :((( Jak sie dowiedziałam o matmie to byłam załamana, ale akurat wtedy pojawił się M. i wszytsko było już dobrze... Trzeba zacząć od nowa...


An angel kissed my tears away
today when I was sad

I wasn't feeling quite myself
my day had been so bad

I felt a warmth brush by me
that quickly dried my tears

A gentle, kind, & loving touch
that seened to hold me near.

Immediately, I felt so much better
& the day seemed brighter too

I guess that's just the way you feel
when an Angel comforts you.


skomentuj (6)

2003-02-06 18:58:38
brak pomysłu na temat notki:)
No i kolejny egzmain za mną. Zdałam infe, a wiec juz dwa egzaminy z głowy. Jeszcze poprawka z matmy no i wyniki z marketingu i zobaczymy co będzie się dzialo... Jestem zmęczona....strasznie zmęczona...ale staram się myśleć pozytywnie. M. mnie tego uczy. Przecież nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej...
skomentuj (4)

2003-02-07 19:06:14
Uczucie...
...którego nienawdzię to bezradność. Wiedzieć o czymś, że nie jest dobre i nic nie móc z tym zrobić to najgorsze co może być! Chciałbym umieć znaleźć radę na wszytsko...ale no cóż...jestem bezradna...i strasznie źle się z tym czuję.
skomentuj (5)

2003-02-08 22:18:15
Choinka, matma i GooGoodolls!
Jejku! Tylko niech nikt się nie śmieje - dopiero dzisiaj rozebrałam swoją choinke :) Nie miałam wczesniej czasu! No i od południa siedzę nad matmą i robie te zakichane zadania z równań, całek, ekstremów i takich tam pierdół! Kurde, ale poprawka w poniedziałek więc trzeba mieć czyste sumienie, że zrobiło się wszytko :)

Dostałam dzisiaj od kogoś wyjątkowego :) linka z MP3 GooGooDolls. Znałam ich wczesniej tak troszke pobieżnie, ale jakoś mnie nie ciągnęło. Ale teraz jak słycham niektórych MP3 to ....to sa takie piękne, że aż słucham ich ciągle dookoła :))) Acoustic3 szczególnie!
skomentuj (5)

2003-02-11 17:15:38
Koniec!!!! :)))
Konie, koniec, koniec sesji!!!!!! Zdałam marketing, zdałam poprawkę z maty (na 4!!! o mało nie zemdlałam jak to zobaczyłam!!! :) KONIEC!!!!! Mam FERIE!!!! Upragnione, wyczekiwane ferie!!!! Teraz muszę gdzię wyjechać! Żeby odpocząć. Napewno najpierw pojadę gdzies na narty, a potem...kto wie...może do Kopenhagi.... :)))
skomentuj (5)

2003-02-13 14:27:44
...
Ech Kopenhaga chyba odpadnie ale Wisły lub Korbielowa to sobie nie podaruję!!! Białe szaleństwo mi się nalezy!!! :))) A swoją dorgą to ferie są dla mnie takim czasem w kótrym staram się nie myśleć o żadnych problemach i tym podobych sprawach. Ferie to poprostu odpoczynek - zarówno fizyczny jak i psychiczny ;))) Taki beztroski czas jest piękny!
skomentuj (3)

2003-02-15 20:56:07
Wczoraj, dziś, jutro....
Wczoraj był piękny dzień. Najpierw pojechaliśm z M. na nartki do Bytomia, zrobić mała rozgrzewke przed wyjazdem do Wisły. Ceny w "dolomitach" :) niebotyczne, a stok tylko 300 metrów, jednak trzygodzinne jeżdżenie daje w kość. Dziś jak wstałam bolałaby mnie ręce, kręgosłup i chyba wszytko inne poza nogami :))) Dobrze, że jest stary, dobry, śmierdzacy Bengay hihihi. No ale wczoraj na nartach sie nie skończyło. Wieczorkiem wybralimśmy sie do teatru Korez w Górnoslakim Centrum Kultury na "Ballady kochanków i morderców" wg. Nicka Cave'a. To było cos niesmaowitego!!Atmosferka i sposób w jaki zaaranzowali to wszytsko aktorzy...aż bark słów. No i ten Talarczyk....no coment :))) Aha! No i dostaliśmy bilet za pół ceny, bo sie pocałowalismy przed kamera :)))))) Prawie wszysy tak zrobili, a potem panowie od techniki szybciutko to zmontowali i puścili na końcu spektaklu, dając za podkład przepiękna piosenkę... Długo myślałam, jaką walentynke zrobić M. no i chyba te bileciki bylo oryginalpnym pomysłem :) W każdym razie bardzo nam się podobało! Tak bardzo, że aż kupiliśmy płytę :)))

A jutro jedziemy do Wisły poszaleć na nartach przez parę dni i przede wszystkim odpocząc od Śląska...ale będzie pięknie!!!!!

No a na koniec fragment jedej z piosenek z wczorjaszego spektaklu:

"Ja wierzę w miłość
I wiem, że Ty w nią wierzysz też
Wierzę w jej cudowną siłę
Co drogę rozjaśni blaskiem świec
I niech płomień ten nie gaśnie
Abym mogła, jak we śnie
W mroku trafić zawsze
Wprost w ramiona Twe.

Wprost w ramiona Twe...o tak..."

Dla M.
skomentuj (5)

2003-02-24 13:06:20
Wariatkowo...
się zaczęło, czyli witaj uczelnio, witaj koszmarze!!! :) Ech, może nie będzie tak źle, tylko 5 egzaminów w letniej sesji, ale kto by się przejmował, na pewno nie ja ;))) Przez ten semstr będę zgłębia tajniki rachunkowości, statystyki, zarządzania itp - zobaczymy co z tego wyjdzie.

A w Wisle było... baaaaaardzo miło!! :) Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego :)Tylko, że mnie choróbsko złapało no i zamiast jeździc ciągle na nartach leżałam w łóżeczku i piłam herbatkę z dwiem cytrynkami. Ale przy M. nawet chorowanie jest miłe... :)
skomentuj (3)

2003-02-27 11:53:48
Tyle słońca w całym mieście...
.... no jest pięknie!!!! Słoneczko świeci, ptaszki spiewają, jednym słowem - WIOSNA idzie!!! Uwielbiam ten czas!! Aż chce się zyć! To nic, ze zaraz idę na uczelnię, ważne że jest cieplutko i miło!!!
skomentuj (4)

środa, 1 stycznia 2003

styczeń 2003 - z archiwum


2003-01-02 09:51:44
Już w domu...
Wczoraj wróciłam z mojej wyprawy na narty. Troche pojeździłam, ale był kiepski śnieg. Ale nie to najważniejsze... bo w czasie tej wyprawy zdarzyło się coś innego. Na serdecznym palcu mojej prawej ręki zagościł mały, złoty drobiazg, który połączył mnie z moim aniołem już na zawsze... Jednym słowem - zaręczyłam się!!! No i jestem bardzo szczęśliwa.

A już niedługo sesja i wielki koszmar. I z tego powdu szczęśliwa nie jestem, ale trza to jakoś przetrwać i wiem, że mi się uda!
skomentuj (3)


2003-01-05 09:50:10
Znikam...
...ale tylko na jakiś czas. Moj komputer musi przejsć dogłebną kurację :) i zajmie mu to około tygodnia :) no a ja mam sesje więc nawet lepiej, że nie będę miała do niego dostępu :)))

Życie jest piekne... ale byloby piekniejsze bez egzaminow :)))

No to zmykam!
skomentuj (2)

2003-01-12 20:12:04
No tak...
...jestem z powrotem. Myślałam, że dłużej mój komputerek będzie się odradzał :) Mam nadzieję, że nowy systemik będzie już grzeczny. A przy okazji...serdeczne dzięki dla M. za pomoc :)

Połaziłąm sobie troszkę po kilku blogach i zauważyłam, że strasznie duzo blogów jest ... no może nie negatywnych, ale chyba zdążających do tego. Dlaczego nie umiemy się cieszyć z życia??? Piszemy tyko o tym co złe, co się niepowiodło, co się zniszczyło. A może gdyby tak napisać o czymś co cieszy, co jest piękne, to ... może coś by się zmieniło...świat...my???
skomentuj (4)

2003-01-15 16:37:28
...
"...moje oczy są naprawdę zielone
a w moim oknie wciąż kwitnie nadzieja...
pełne światła są moje dłonie
ciągle wierzę w drugiego człowieka..."!!!
skomentuj (2)

2003-01-17 17:40:09
Ach!!!
Jaki cudowny dzień dziś był!!! Poczułam wiosnę w powietrzu. Nie żebym nie lubiła zimy - lubię, nawet bardzo, ale wiosna ma taki piękny zapach... No i było tak cieplutko i słońce świeciło... To był jeden z tych dni, które można uznać za bardzo udane, w których wszystko się udaje, kiedy wszytko jest w rózwych kolorach. Dziś bez zastanwoienia powiedziałam sobie, że kocham życie, kocham świat, kocham M. no i że zawsze po nocy przychodzi dzień!
skomentuj (6)

2003-01-22 21:44:53
Pamięci Stasia...
Tak trudne jest życie
co na ziemi się toczy
zrozumieć do końca...
Choć nawet tylko pojąc jego cząstkę
gdy wszystko wali się na łeb na szyję
i gdy wydaje się
że własną prawością i prostolijnością
ruszy się świat z jego posad
(...)

Potrzeba mocy ogromnej
co ogniem miłości w sercu płonie
by w ideologicznym bałaganie
iść drogą wybrukowaną cnotami
ukształtowanymi w czas własnego rozwoju
w prawym myśleniu i pełnym ideałów

Serce i rozum
ciągle w karbach trzeba trzymać
i kształtować na wzór salomonowej madrości
(...)

Potrzeba odwagi i męstwa
by umieć oprzeć się
zewnętrznej presji świata
i ludzi z własnego środowiska
którzy chcieliby kosztem uchylenia ludzkich zasad (...)
upiec własną pieczeń
i samemu ją zjadać

I gdy ciągle człowiek między młotem
a kowadłemswe życie wieść musi...
w końcu pęknie
i rozleci się na kawałki
bo jako maleńka kruszyna
w ogromnym wszechświecie
nie wytrzyma uderzeń ciężkiego młota
chcącego ukształtować go według własnego upodobania

Gdyby tylko pamiętał człowiek
że źródło jego siły i mocy
tkwi poza wewnętrznymi zdolnościami
i odniósł siebie do tego
co niezniszczalne
i co jest Wiecznym Bytem
a przez nas Bogiem nazywanym
łatwiej byłoby mu borykać się
z ciężarem władzy i ludzkiej złości
pazerności i zawiści
obłudy i zakłamania

(...)

Racz Boże w swej łaskawości
dźwigać człowieka
gdy grzeszność przygniata
i skrzydła woli podcięte
ulecz człowieczą duszę
i dodaj mu skrzydeł anielskich
by ku niebu wzlatywał
gdzie Ty z miłościa nań czekasz
i kochaj go taki jakim jest
nawet z jego grzesznością

(z homilii ks.Krzysztofa Kaszy)

Nadeszło dziś wspomnienie tragicznej śmierci wraz z kolejnym zdarzeniem, którem o mało co, do kolejenej takiej śmierci nie doprowadziło... To niewiarygodne do czego zdolni są ludzie by posiąść władzę. Chciałoby się wierzyć w ludzi, ale to takie trudne... Niektórzy potrafią nawet zabić by osiągnąć swoje. To niepojęte i niewybaczalne. Nie ma tłumaczenia dla takiego działania. Szkoda tylko, że cierpią na tym Ci, którym najbrdziej zależało, by wszytko wróciło do porządku, Ci których już nie ma...
skomentuj (5)

2003-01-26 20:55:12
stan nieważkości
Próbuję wpaść w wir nauki,ale mi nie wychodzi. Czuję się jakbym płynęła między wszystkim co się dzieje dookoła... Jakaś padnięta ostatnio jestem - może to ten stres. Chciałabym, żeby już było po sesji, i żeby obeszło się bez poprawek. Jeszcze tylko dwa tygodnie, dwa tygodnie.....a potem muszę stąd wyjechać, odpocząć od tego miasta, poprzebywać sam na sam z M bo strasznie mi tego brakuje. Widujemy się raz w tygodniu...Po prostu tęsknię za nim.

Jakie to nasze życie jest dziwne...ciągle nas zaskakuje.
skomentuj (5)

2003-01-30 23:10:30
stanu nieważkości ciąg dalszy
No tak, jeden egzamin z głowy, ale obawiam się, że bedzie poprawka. Choć z drugiej strony tzw. "pozytywne myślenie" nie pozwala mi na pesymizm :)

Azja wróciła na bloga co mnie niezmiernie cieszy. Tak sobię myślę... daję ostatnio wiele rad o życiu, a sama chyba jeszcze nie wiele o nim wiem. No cóż, człowiek ciągle się uczy, często na błędach.A to, czego niedawno się nauczyłam, to żeby doceniać życie. Kiedyś perspektywa śmierci nie była dla mnie straszna, ale teraz...teraz cieszę się, że żyję i chiałabym żyć jak najdłużej i jak najlepiej wykorzystać ten dar i dzielić się nim... Każde życie jest wyjątkowe i niepowtarzalne...

Jakaś taka niepoukładana ta notka...no cóż, to ten stan nieważkości... :)
skomentuj (4)