środa, 10 marca 2010

2. Odżywam - z archiwum

Matko i córko, co się ze mną dzieje? :)
Mogę teraz wstać o 7 bez większych problemów. Mogę ugotować obiad na jutro już dziś, choć wcześniej wydawało się to N-I-E-M-O-Ż-L-I-W-E. Mieszkanie doprowadzam do porządku też wieczorem - Wow - da się to zrobić! Energi mam cały zapas, dzieci jakieś grzeczniejsze??? Wiosna? Słońce?
A może po prostu wszystko wreszcie jest (prawie) tak jak ma być? :)

poniedziałek, 8 marca 2010

1. Naleśniki, Dzień Kobiet i życiowe decyzje - z archiwum

- Tatuuuuuuuśśś, chodź pokroić mamusie!!!!!!!!!!!!!!!!
Od pewnego czasu to ulubiona zabawa Starszaka. Mama jest naleśnikiem. To znaczy zawijam się w narzutę z łóżka i udaję słodki deser. Dziecię zwykle kroi, podgryza, czasem wzywa innych na pomoc. Ostatnio chyba mu ten seser nie smakuje bo do czyności powyższych dołączyło skakanie i zgniatanie naleśnika na miazgę. Ot, co mi się trafiło.

Dziś Dzień Kobiet. Stary, dobry Dzień Kobiet. W prezencie otrzymałam pomyte naczynia (to Monż), wyprasowane pranie (to Teść), kwiatka na drucie (wiadomo od kogo) i tulipana (z pracy).
Jakiś czas temu przeczytałam na blogu Frustratki notkę o tym, że kobietą się nie jest, że kobietą się bywa. Pomyślałam wtedy, że dokładnie tak się czuję i że nawet to "bywanie" to bardzo rzadkie w moim przypadku zjawisko. Poużalałm się więc nad sobą przez jakiś czas. Siedzenie w domu nie sprzyja myśleniu :) Poszłam do pracy i od razu mi przeszło. Jestem Mamą. I to, że chodzę po domu w dresie bez makijażu nie odbiera mi mojej Kobiecości. Urodziłam dwoje dzieci i ten fakt w mojej Kobiecości utwierdza mnie jeszcze bardziej. I tak - gotując obiad też jestem Kobietą. Przez duże K. Bo kobietą się JEST, a nie BYWA. A to, że zaczęłam to odczuwać teraz, gdy muszę zrobić codziennie makijaż i ubrać się w fajne ciuchy to już całkiem inna sprawa :)

Pierwszy tydzień w pracy już za mną. Na razie spokój, bo nie pracuję z klientami. Na razie zaszywam się w gabinecie szefowej :)  I tak sobie myślę - z perspektywy czasu - czy nie było jednak błędną decyzją zostać tak długo z dziećmi w domu? Już dawno zorientowałam się przecież, że takie kurodomowienie na 100% to jednak nie moja bajka. Czy dzieciakom nie wyszłoby na dobre moje wcześniejsze "urwanie" się z domu? Może byłabym spokojniejsza, mniej sfrustrowana, może mój czas z nimi byłby bardziej wartościowy? Może, może, może... Niewielki jest sens do tego wracać, bo co było, mineło i nie wróci. Niemniej jednak zaprząta mi to głowę od pewnego czasu więc musiałam to z niej wyrzucić.
Adios!

poniedziałek, 1 grudnia 2003

grudzień 2003 - z archiwum

2003-12-02 15:12:19
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

JA CHCĘ ŚNIEEEEEEG!!!!!!!!!!!!!


skomentuj (6)


2003-12-03 22:49:45
PAMIĘTAJCIE!!!!
Co jest w piatek??? MIKOŁAJ a nie "mikołajki"!!!!!!!!!!!!!!!!

No a kto przynosi prezenty pod choinkę??? DZIECIĄTKO, a nie jakieś tam gwiazdory, czy aniołki!!!
skomentuj (5)

2003-12-07 17:31:02
No i mam wolne...
Powiedzmy, że wolne, bo muszę zrobić tą zakichaną analizę :(( Ale tak w gruncie rzeczy to miesiąc mam wolnego więc nie jest źle :)))

A jak pada snieżek to od razu pyszczek się człowiekowi śmieje! Oby tylko napadało tyle, żeby 17ego można było na narty pojechać.

A tymczasem:

I'm dreaming of a white Christmas,
Just like the ones I used to know.
Where those tree-tops glisten,
And children listen
To hear sleighbells in the snow.

I'm dreaming of a white Christmas,
With every Christmas card I write,
"May your days be merry and bright,
And may all your Christmases be white".

I'm dreaming of a white Christmas,
Just like the ones I used to know.
May your days be merry and bright,
And may all your Christmases be white



skomentuj (7)

2003-12-10 10:25:46
FLASH MOB W KATOWICACH !!!
Poznają się przez internet, synchronizują zegarki, po czym umawiają się na kilka minut na mieście,by w tłoku zrobić coś głupiego. Świat ogarnęła moda na flash mob. Pierwszy flash mob ("błyskawiczny tłum") odbył się w Nowym Jorku. Teraz szaleństwo opanowuje Europę i znienacka pojawia się w każdym większym mieście. Na czym polega zabawa? Kilkadziesiąt, a nieraz kilkaset nieznanych sobie wcześniej osób umawia się przez Internet, by stworzyć na ulicy lub w sklepie... sztuczny tłum. Wszyscy przybywają na
mieście w ściśle określonym czasie, po czym wykonują coś dziwnego, np. wymachują rękami lub skaczą, wprawiając w konsternację ludzi obserwujących widowisko. Po chwili się rozchodzą. W Nowym Jorku przed wypchanym dinozaurem, stosującym w ekskluzywnym sklepie, nagle pojawiło się 300 osób, które zaczęły wydawać okrzyki przerażenia. Po minucie wszyscy się rozeszli, a ochrona nawet nie zdążyła zareagować. W Londynie w sklepie meblowym wszyscy wyjęli telefony komórkowe i zaczęli głośno zachwalać przez nie wystawiony w sklepie towar. Po co robi się flash mob? Właściwie po nic. Socjologowie twierdzą,że potrzeba wynika prawdopodobnie z tęsknoty za nawiązywaniem spontanicznych więzi. Ale uczestnicy flash mobs mówią, że nie mają żadnego celu poza dobrą zabawą. 22 listopada prawie 200 osob przez ponad 2 minuty przekrzykiwalo sie nawzajem. Czemu by nie zrobić tego w naszych Katowicach? .
Uwaga! Pierszy flash mob - Katowice! czas: 12 grudnia tj. piątek godz. 17.00, miejsce: centrum plac koło Skarbka. Równo z wybiciem godziny 17.00 wszyscy obracamy się w stronę Skarbka i wołamy ufo! wskazując palcem na Spodek.
:))))))))
skomentuj (3)

2003-12-11 10:10:53
:)))))))
"Bo kto wie, czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem
I warto mieć marzenia, doczekać ich spełnienia!
Bo kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem
Nie obserwują zdarzeń i nie spełniają marzeń!
Kto wie? Kto wie?"
skomentuj (7)

2003-12-15 20:45:10
Prawie koniec remontu
Prawie bo podstrony są niezrobione ale narazie nie mam czasu ani ochoty się tym zajmować. Może później...
skomentuj (1)

2003-12-16 16:53:31
Zachciało mi się :))
No i skończyłam remont :) Zima na blogu zbiegła się z zimą na dworze. Ktoś posiada może działający skrypt java z padającym śniegiem??? Jeśli tak, proszę podesłac mi śnieżkę :)

A w piątek na narty:) do Szczyrku - o ile sie nie ociepli oczywiście! No i byle na Sylwestra był śnieg!!! W końcu nie po to jade w góry żeby tyłek w domu płaszczyć, a więc Kochana PAni Zimo proszę o śnieg - duuuuuuuużo śniegu :)))

"Krok po kroku, krok po kroczku
Najpiękniejsze w całym roczku
Idą swięta..."


Dopisane 21:15

Co ja mam kupic tacie pod choinkę???
skomentuj (6)

2003-12-18 12:21:04
No i jade!
A jednak jedziemy na narty!! :)) Zastanawiam się tylko czy te zimowe nie zamienią się w wodne ale może nie :) PA pa!!
skomentuj (4)

2003-12-21 21:52:43
* * * * * *
Nie wszystkie ozdoby można powiesić na każdym drzewie. To takie dziwne, że na dzień Bożego Narodzenia drzewa nie zachowują swoich kwiatów ani liści - wtedy zaczyna myśleć o nich Niebo, przyozdabia je według swej własnej fantazji. Jest taki klejnot, który na ten dzień Aniołowie przynieśli człowiekowi - klejnot pokoju. Tylko wtedy słońce jest słoneczne, ciepłe, a niebo biebieskie.
W ten dzień wyjdź spod dachu, by stanąć pod Niebem
...Aniołowie sypią płatkami pokoju.

Kochani, wszytskiego najlepszego na swięta!!!!
skomentuj (11)

sobota, 1 listopada 2003

listopad 2003 - z archiwum


2003-11-01 10:20:26
Święto Świętych



Dzisiaj świeci słońce...to Bóg ze Świętymi uśmiecha się do świata...
skomentuj (4)

2003-11-05 17:36:05
Coś i nic... a może nic i coś???
Czas jakoś ostatnio szybko mi płynie, mimo że nic się nie dzieje, poza tym, że idę na uczelnie, potem na praktyki, potem do domu i tak w kółko. Monotonia to coś, czego bardzo nie lubię. Ale cóż, jak trzeba to trzeba.

Na horyzonice pojawiło się duuuuuuuże marzenie! Jakieś 60 m.....ponad 200! Ale ciiiiiii...żeby nie zapeszyć!

A teraz - kolokwium wzywa do nauki :(
skomentuj (1)

2003-11-06 18:49:10
Zarzuty wobec rektora katowickiej AWF
Wyłudzenie od kandydatów na studentów ponad 500 tys. zł i wyrządzenie szkody uczelni na ponad milion złotych zarzuciła prokuratura rektorowi katowickiej AWF Wiesławowi P. Profesor został zawieszony w pełnieniu funkcji.

Wiesława P. policja zatrzymała w środę. Dopiero w czwartek prokuratura zdecydowała się ujawnić, o co jest podejrzany.

"Wiesławowi P. postawiono sześć zarzutów. Pięć z nich dotyczy wyłudzenia pieniędzy od kandydatów na studentów, którzy występowali w roli wolnych słuchaczy" - powiedziała dziennikarzom na konferencji prasowej Ewa Świercz-Dydak z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Dodała, że te zarzuty są związane z kontrolą Najwyższej Izby Kontroli na tej uczelni.

Szósty zarzut dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej na szkodę AWF na kwotę ponad miliona złotych. "Ten zarzut dotyczy aneksu do umowy dotyczącej zagospodarowania gruntu w Katowicach, który jest własnością AWF" - powiedziała prokurator Świercz-Dydak.

Po wpłaceniu 70 tys. zł poręczenia Wiesław P. został zwolniony do domu. Prokuratura zawiesiła go w wykonywaniu zawodu nauczyciela w AWF i pełnieniu funkcji rektora tej uczelni.

Zasłaniając się tajemnicą śledztwa, prokuratura odmawia odpowiedzi na pytanie, czy Wiesław P. przyznał się do popełnienia przestępstw. Rektorowi grozi do 10 lat więzienia.

Mężczyznę na polecenie prokuratury zatrzymali w środę policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Pytana przez dziennikarzy, czy konieczne było zatrzymywanie rektora na uczelni i nie wystarczyło samo wezwanie do prokuratury, Świercz-Dydak odpowiedziała, że "było to podyktowane potrzebą procesową i skoro taka decyzja została podjęta, była uzasadniona procesowo".

Współpracownicy rektora są oburzeni formą zatrzymania ich przełożonego. "Przecież wystarczyło wezwanie pocztą. Nie trzeba było wyprowadzać rektora w asyście czterech policjantów, jak mordercę" - mówili.

Sam rektor nie chciał w czwartek rozmawiać z dziennikarzami. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie ma ogłosić w środę. "Trwają konsultacje z prawnikami. Praca uczelni przebiega normalnie" - powiedział PAP sekretarz uczelni Krzysztof Nowak.

W lutym tego roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynikało, że w wyniku niegospodarnej działalności władz uczelni AWF straciła prawie 5,3 mln zł.

Izba skontrolowała samą AWF oraz utworzoną przez tę uczelnię Fundację AWF. Po kontroli do prokuratury trafiły zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. NIK wymieniła w nich siedmiu pracowników uczelni, którzy mieli dopuścić się złamania prawa.

Zdaniem NIK, do nieprawidłowości dochodziło w czasie kadencji trzech kolejnych rektorów. Dotyczyły one m.in. sposobu wynajmowaniu obiektów uczelni, naruszeń prawa w sprawach dotyczących umów-zleceń i umów o dzieło oraz błędów w dokumentacji.

Jeden z wątków dotyczy wyprowadzania pieniędzy z Fundacji AWF. Od 1994 roku rektorzy zobowiązali wolnych słuchaczy, aby za naukę płacili tej fundacji od 800 do 2,5 tys. zł za semestr. Fundacją i uczelnią kierowały te same osoby, np. rektor AWF był prezesem Fundacji AWF.

Pobierane opłaty fundacja miała przeznaczać w całości na dotacje do badań naukowych. W rzeczywistości pracownicy AWF nie przekazywali żadnych publikacji. Mimo to "dotacje" i "nagrody" były im wypłacane z kasy fundacji co kwartał. Najwyższe kwoty, od 5 do 7,5 tys. zł kwartalnie, dostawali rektorzy AWF - ustaliła NIK. W ten sposób w latach 1998-2001 z kasy fundacji wypłacono pracownikom uczelni 660 tys. zł.
(ONET)

Ludzie, gdzie ja się ucze?!?!?!?!?!?!



skomentuj (9)

2003-11-11 11:55:33
Dogvill
To najdziwniejszy film jaki zdarzyło mi się oglądać. Rzecz dzieje się w rzeczonym miasteczku, tyle, że to miasteczko właściwie narysowane jest na planszy. Krzaki to kółeczka narysowane na ziemi a ściany domów to kreski. Do miasta przybywa kobieta, żeby ukryć się przed gangsterami. Miasto wystawia ją na próbe, kobieta przechodzi ją dobrze i zostaje, ale wtedy mieszkańcy zaczynają ją wykorzystywać i wkońcu wydają ją gangsterom, na czele których, jak się okazuje, stoi jej ojciec. Pozwala jej wrócić do domu i przejąć częśc obowiązków. Ona początkowo nie zgadza się. Ale po przemysleniu sprawy - przejmuje obowiązki i każe zabić wszytskich miszkańców i spalić miasto...

Film dziwny niesłychanie, ale Nicol Kidman zagrała wyśmienicie jak dla mnie. Nie umiem się ciągle okreslić czy podobał mi się ten film, czy nie - w każdym razie miałw sobie coś specyficznego.
Ktos to oglądał? Bo bardzo jestem ciekawa opinii.


skomentuj (8)

2003-11-13 20:13:09
Closer
"...The closer you get, the better I feel
The closer you are, the more I see
Why everyone says that I look happier
When you're around
The closer you get, the better I feel...

DIDO "Closer"
skomentuj (6)

2003-11-16 09:38:56
Rok temu się zdarzyło...
Dokładnie rok temu pojawiła się tu pierwsza notka...

Jak ten czas szybko leci...


skomentuj (9)

2003-11-19 22:32:21
Wieczór z kulturą :)
Dziś w celu ukulturalnienia naszych dusz i szarych komórek odbyliśmy podróż do Opery w Bytomiu. Ukulturalniał nas "Cygański Baron". Polecam wszytskim, którzy nie przepadają za dyskotekami - świetna rozrywka!

" Wielka sława to żart
Książę błazna jest wart
Złoto toczy się wkrąg
Z rąk do rąk, z rąk do rąk

(Johann Strauss "Baron Cygański")

No tak, a skoro Strauss to i walca nie zabrakło. Aż nie mogłam usiedzieć na miejscu!!! Tak bardzo chciałabym zatańczyc gdzieś na dużej sali!!!
skomentuj (11)

2003-11-27 12:12:05
Eghm....
Eeeeee...chyba dawno mnie tu nie było. No cóż - szkoła goni - szczegónie coś tak idiotycznego jak analiza strategiczna... nie będę się więcej na ten temat rozpisywać.

Wczoraj oglądałam "piekny umysł" ---> po raz pierwszy. Wiem, wiem, że to już dawno leciało, no ale jakoś tak dopiero dorwałam go w łapy. No i obiadokolacja z winem i diabełkiem była całkiem całkiem :)

A do szóstego grudnia już niedaleko i nareszcie będzie WOLNE!!!! I będą NARTY!!! NARTY!!! NARTY!!!!
skomentuj (10)