piątek, 9 kwietnia 2010
8. NIE-MAM-CZASU - z archiwum
Czas biegnie jak oszalały, przelewa się przez palce, nie daje
wytchnienia. Milion niezałatwionych spraw. Nieodebrany dyplom, wizyta u
ortopedy, alergologa, trzeba kupić dobre buty, jakąś bluzkę, jakieś
ciuchy na ciepłe dni, przemyśleć i zrobić ostatnią już imprezę
urodzinową, ugotować obiad, uporać się z górą prania i kurzem na
półkach, pomyśleć nad remontem, rozwiązać osobiste problemy palące od
miesięcy, pogadać z mężem, pobawić z dziećmi, zaplanować wakacje i przy
okazji nie zbankrutować, odetchnąć, odpocząć, pomyśleć o sobie, poczytać
książkę… A czas biegnie jak oszalały.
niedziela, 28 marca 2010
7. Nasz Antoś ma dziś święto - z archiwum
Trzy lata minęły... Chciałam coś tam więcej napisać, ale chyba nie.
Jedynie tylko, że mam cudownego Syna. Ale to chyba powszechnie wiadomo
:)

środa, 24 marca 2010
6. Wiosna w błękitnej sukience - z archiwum
Halo, strazacy? Przyjedzcie zabrac mame! Tylko sybko!
Tak zareagował mój Starszak na reprymendę, którą ode mnie dostał przed momentem...
Generalnie okazuje się, że Antek ma dosyć wybujałą wyobraźnię. Dziś, na ten przykład, wymyślił sobie, że GDY BYŁ MAŁY, to widział pociąg jeżdzący po dachu naszego samochodu. Dowiedziałam sie też jakiś czas temu, że wypadł kiedyś z autobusu, oczywiście dawno dawno temu, gdy jeszcze sikał w pieluchy. Albo, że miał kiedyś dwa siusiaki (?!?!?). A już szczytem jego trzyletniej fantazji było wyrażenie dziś chęci posiadania "jeszcze jednego Maciusia i siostry". YYYY ja się pytam, co tam ma być?!?!? Ja protestuję przeciwko takim postulatom!
Ciekawe czego jeszcze się dowiem :)
A tymczasem pobijamy rekord... jakoś chyba trzeci tydzień w przedszkolu? Bez choróbska? Taaak. I tfu tfu tfu odpukać w niemalowane.
A dziś usłyszałam od niego piosenkę, której nauczył się w przedszkolu. Mało co nie pobeczałam się ze wzruszenia :) Bo oznacza to chyba, że nie jest mu tam tak do końca źle :)
Tak zareagował mój Starszak na reprymendę, którą ode mnie dostał przed momentem...
Generalnie okazuje się, że Antek ma dosyć wybujałą wyobraźnię. Dziś, na ten przykład, wymyślił sobie, że GDY BYŁ MAŁY, to widział pociąg jeżdzący po dachu naszego samochodu. Dowiedziałam sie też jakiś czas temu, że wypadł kiedyś z autobusu, oczywiście dawno dawno temu, gdy jeszcze sikał w pieluchy. Albo, że miał kiedyś dwa siusiaki (?!?!?). A już szczytem jego trzyletniej fantazji było wyrażenie dziś chęci posiadania "jeszcze jednego Maciusia i siostry". YYYY ja się pytam, co tam ma być?!?!? Ja protestuję przeciwko takim postulatom!
Ciekawe czego jeszcze się dowiem :)
A tymczasem pobijamy rekord... jakoś chyba trzeci tydzień w przedszkolu? Bez choróbska? Taaak. I tfu tfu tfu odpukać w niemalowane.
A dziś usłyszałam od niego piosenkę, której nauczył się w przedszkolu. Mało co nie pobeczałam się ze wzruszenia :) Bo oznacza to chyba, że nie jest mu tam tak do końca źle :)
Wiosna buja w obłokach,
wiosna płynie wysoko,
wiosna chodzi po drzewach,
wiosna piosenki śpiewa.
wiosna płynie wysoko,
wiosna chodzi po drzewach,
wiosna piosenki śpiewa.
:D
czwartek, 18 marca 2010
5. Chwila przerwy - z archiwum
Kolejna impreza w nastepny weekend. A tymczasem kawałek tortu dla Was (udał się!!!) Smacznego! :)
CESAR a'la OPTYMISTKA
Sałatę na jaką macie ochotę ułożyć na dużym półmisku. Potem poukładać na tym pomidorki koktajlowe, ogórka, zółtą paprykę, cebulę zwykła, czerwoną lub zieloną i... co tam jeszcze chcecie. Polać sosem vinegrett. Posypać żółtym serem. Na tym wszystkim ułożyć grilowanego kurczaka (ja kroję w podłużne paski). Na koniec posypać grzankami :) U mnie ta sałatka wygląda inaczej za każdym razem, gdy chcę się pozbyć resztek z lodówki :)
KABANOSOWA
Tej sałatki nie robiłam jeszcze, ale jadłam ją już i jest boska.
30 dkg kabanosów-pokroić w 0,5 cm kawałki
10 korniszonów
1 cebula
rukola około 30 listków
sos:
5 łyżek majonezu
1 ząbek czosnku( rozgnieść)
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka majeranku
vegeta do smaku
SMACZNEGO! :)

A prezent Menżowi podobał się, a jakże. Tylko chciałoby się rzecz - no i co z tego....
21:44 EDIT
Chiałyście przepisy to macie :)
Do torta wyżej jest link. Tiramisu nie podaje, bo nie warto, niezbyt dobre ciasto.
A sałatki robiłam tak:
BROKUŁOWA
dwa
brokuły podzielone na różyczki wrzucić na wrzątek (posolony z małą
ilością cukru) i gotować ok 4 minut (mają być twardawe), potem
zahartować zimną wodą. Powinny zostać ładnie zielone. Gdy ostygną
wymieszać je z selerem ze słoika i garścią uprażonego na patelni
słonecznika. Sos to majonez z jogurtem, sól, pieprz do smaku. I tyle.
Niektórzy jeszcze dodają kukurydzę z puszki. Najsmaczniejsza sałatka
wieczoru :)
SURIMI
2
opakowania surimi wymieszać z 6-8 jajkami, szczypiorkiem, majonezem,
solą i pieprzem. Pokroić, zamieszać. Można zrobić pastę albo sałatkę.
Dla lubiących owoce morza :)CESAR a'la OPTYMISTKA
Sałatę na jaką macie ochotę ułożyć na dużym półmisku. Potem poukładać na tym pomidorki koktajlowe, ogórka, zółtą paprykę, cebulę zwykła, czerwoną lub zieloną i... co tam jeszcze chcecie. Polać sosem vinegrett. Posypać żółtym serem. Na tym wszystkim ułożyć grilowanego kurczaka (ja kroję w podłużne paski). Na koniec posypać grzankami :) U mnie ta sałatka wygląda inaczej za każdym razem, gdy chcę się pozbyć resztek z lodówki :)
KABANOSOWA
Tej sałatki nie robiłam jeszcze, ale jadłam ją już i jest boska.
30 dkg kabanosów-pokroić w 0,5 cm kawałki
10 korniszonów
1 cebula
rukola około 30 listków
sos:
5 łyżek majonezu
1 ząbek czosnku( rozgnieść)
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka majeranku
vegeta do smaku
SMACZNEGO! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)