W głowie kotłuje mi się milion rzeczy o których chciałabym tu napisać
i tak mi się wszytsko tam miętoli, że tak naprawdę nie wiem od czego
zacząć.
No to może od tego, że dziś okazało się, że nasi chłopcy dostali się
do przedszkola. Niestety musimy pożegnać się z dotychczasowym
Skrzacikiem ze względów finansowych. Jak wiadomo ceny w niebo wstępują i
wprawiają wszystkich nas w budżetowe frustracje. Dlatego teraz tą samą
forsę wydamy na dwoje dzieci. Gdzieś tam głęboko w środku pali się
iskierka niepewności, jak Starszak poradzi sobie ze zmianą, bo przecież
przywiązał się tak bardzo do Pani Ani (którą, jak powiedział, w następne
urodziny zaprosi do kawiarni) i do przedszkolnych przyjaciół Kubusia,
Maksia, Amelki, ale do września jeszcze daleko więc martwić się będziemy
później. Bo, że Młody poradzi sobie bez problemu to nie mam wątpliwości
:)
I co jeszcze?
A może to, że w ramach "robienia czegoś tylko dla siebie" zafundowałam sobie dziś wosk. U kosmetyczki. Na nogi. Ałaaaaa.
piątek, 15 kwietnia 2011
niedziela, 6 marca 2011
44. X Factor - z archiwum
no fanie fajnie, ale... kim jest Czesław? (jeszcze się okaże, że
ignorantka totalna jestem, ale ja naprawdę gościa pierwszy raz na oczy
widzę... )
wtorek, 22 lutego 2011
43. Aaaaaa! - z archiwum
Eeeee nie nieeeee, nie odsłaniaj zaluzji, oczkaaaa, leeeeeee.
Spaaaać, ja chce spaaaać, łeeeeeeeeee (musi wstać do przedszkola, nie tak późno bo o 7.30)
Jajecznice, eeeee na śniadanko, jajecznice, łeeeeeeee (nie może codziennie bo się drapie)
Ja chciałem zielony talerz, łeeeeeeeee i pomidorka łeeeeeeeeeeeeee (od ZAWSZE je na pomarańczowym i bez pomidora)
Aaaaaaaaaa, ja ce dorka, Antos mi zabral dorka, aaaaaa!!! Mój talez, móóóójj, Aaaantooooos, Aaaaaaaaa!
Czasami wydaje mi się, że jestem w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, lub że dość mocno minęłam się z powołaniem….
Ja chcę wiosny…
Spaaaać, ja chce spaaaać, łeeeeeeeeee (musi wstać do przedszkola, nie tak późno bo o 7.30)
Jajecznice, eeeee na śniadanko, jajecznice, łeeeeeeee (nie może codziennie bo się drapie)
Ja chciałem zielony talerz, łeeeeeeeee i pomidorka łeeeeeeeeeeeeee (od ZAWSZE je na pomarańczowym i bez pomidora)
Aaaaaaaaaa, ja ce dorka, Antos mi zabral dorka, aaaaaa!!! Mój talez, móóóójj, Aaaantooooos, Aaaaaaaaa!
Czasami wydaje mi się, że jestem w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, lub że dość mocno minęłam się z powołaniem….
Ja chcę wiosny…
Subskrybuj:
Posty (Atom)